JA: EJ!
M: No co tak prawda.
Nic nie powiedziałam tylko wytknęłam w jego strone język.
V: To idziemy... Czy będziecie się na siebie obrażać?
M: Idziemy.
JA: No idziemy.
......
Tak. Moja rodzina była jedną z najbogatszych. Do furtki jest z 10 metrów, więc zawsze jeździmy do niej na deskach.
Byliśmy już w lesie, bo szliśmy skrutem Mateusza. Nagle Mat powiedział:
M: No dziewczyny ... Już nie daleko.
JA: Tak na pewno.
M: No tak. Zobacz już widać park.
V: Mat wiesz że tędy się idzie dłużej co nie?
M: A tam...
*CHWILE PÓŹNIEJ*
M: O siema Josh.
J: No siemka Mat. Dawno Cie nie widziałem
M: No ja ciebie też. A co tu robisz?
J: Przyszedłem z kumplem Zayn'em, a ty?
M: Veronica i Jessica mnie wyciągnęły na rampy.
J: Uuu aż dwie?
M: Spadaj to moje przyjaciółki.
J: Moge je poznać?
M: Jasne... Veronica! Jessica! Chodźcie na chwile!
JA: Co chcesz panie kapitanie?
M: To jest mój kumpel Josh, Josh to jest Jessica, a to Veronica.
J: Miło mi was poznać.
V: Nam również.
Z: Josh! Idziesz?
J: Zayn to mój kumpel Mat a to jego przyjaciółki Jessica i Veronica.
Z: Hej śliczne.
JA: No siemka.
Z: Idziecie pozjeżdżać?
JA: Jasne.
V: Jess nie rób tego. Twój tata ci zabranił.
JA: O niczym się nie dowie.
V: No nwm.
JA: Veronica. On mi wszystkich fajnych rzeczy zabrania. I chce żebym została piosenkarką.
V: No fakt.
JA: Właśnie.
Z: To idziesz?
JA: Jasne. - uśmiechnęłam się do niego :)
* NA RAMPIE *
Z: Serio twój stary chce żebyś była piosenkarką?
JA: No niestety.;/
Z: Czemu niestety?
JA: No bo ja chce żyć normalnie. Ojciec sobie teraz pojechał do Los Angeles załatwić sponsora.
Z: To fajnie. Ja na przykład śpiewam w One Direction i się ciesze bo każdy mnie zna....
JA: No fakt...
| Matt |
| Veronica |
| Josh |
| Zayn |
| Jessica |
____________________________________________________________________________________________________________
To taki dłuższy imagin część 2 o Zayn'ie. Pisałam na spontana i mi nie wyszedł ;c
Izzy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz